piątek, 25 lutego 2011

Fuksję mam i ja


Znamy ten ból, prawda?

KOBO PROFESSIONAL Fashion Colour, 108 Fuchsia



Chciałam się tylko pochwalić, że jednak jestem chora. Dzisiaj jeszcze jedna notka na pewno będzie, udamy się w daleką podróż za ocean.

9 komentarzy:

  1. świetny blog, będę często zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kolorek, mogłabyś zrobić swatcha?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję, dziękuję :D

    Swatcha zrobię i wrzucę do tej notki jutro - światło dzienne jednak sprzyja takim czynnościom :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten kolor uśmiecha się do mnie z szafy zawsze jak jestem w naturze:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba się skusić, nawet jeśli tylko do wielkiego dzwonu się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Damn! Ja też siedze na kwejk.pl :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak mi się skojarzyło... :D

    OdpowiedzUsuń